Suchedni w oktawie Zesłania Ducha Świętego


Suchedni w oktawie Zesłania Ducha Świętego
22 maja 2018

Suchedni w oktawie Zesłania Ducha Świętego

Środa Suchych dni w oktawie Zesłania Ducha Świętego
Stacja w kościele Najśw. Maryi Panny Większej
Duch Święty w swoim Kościele

Suchedni w letnim okresie były pierwotnie świętem dziękczynnym za ukończenie zbioru pszenicy, o tej bowiem porze żniwa w krajach śródziemnomorskich były już ukończone; obecnie przechowały się w liturgii nieznaczne już tylko ślady związku pomiędzy dniami kwartalnymi a żniwami (zob. lekcje Mszy św. z soboty Suchych dni). Obraz pszenicy i żniw stosuje się raczej w przenośni do dziedziny nadprzyrodzonej: pszenica nasza – to eucharystyczny Chleb żywota (zob. dzisiejszą ewangelię we Mszy św.). Żniwem zaś naszym jest żniwo dusz, które Duch Święty sprawuje w Kościele: „I napełnią się gumna zbożem, a prasy opływać będą winem i oliwą” (Joel 2,24, lekcja we Mszy św. z piątku Suchych dni). Tydzień Suchych dni jest zawsze porą odnowienia duchowego, spojrzenia wstecz, naprzód i wzwyż. Oktawa uroczystości Zesłania Ducha Świętego wysuwa znowu na pierwszy plan dawne znaczenie Suchych dni i radosny, dziękczynny ich nastrój. Właściwą bowiem treścią tych dni jest nie pokuta, lecz dziękczynienie. Ale można i postem okazać Bogu swą wdzięczność. Wdrażajmy się do tego, żeby w życiu chrześcijańskim uwydatniać raczej pozytywne niż negatywne wartości: raczej świadomość, że jesteśmy uświęconymi dziećmi Bożymi, niż poczucie naszej grzeszności. Środa Suchych dni jest dniem maryjnym i dniem pogłębienia duchowego, piątek dniem pokuty, sobota zaś dniem dziękczynienia. Dziś zatem zastanowimy się pokrótce nad tym, jak przeżyliśmy ubiegły kwartał. Ostatnie trzy miesiące, czas Wielkiego Postu i czas wielkanocny, były niewątpliwie najważniejszym okresem roku kościelnego. Ileż otrzymaliśmy łask! A czyśmy z nich skorzystali? „Będę rozważał przykazania Twoje, którem umiłował bardzo” – ofertorium to powtarza się w trzy środy Suchych dni i dowodzi, że dzień ten jest dniem duchowego skupienia.

Przeczytaj rozważania do Mszy świętej.

Piątek Suchych dni w oktawie Zesłania Ducha Świętego
Stacja w kościele Dwunastu Apostołów
Przyjdź, Ojcze ubogich! – Nie zostawię was sierotami

Myśli przewodnie dnia. Liturgia dnia dzisiejszego przedstawia dwa kręgi myśli i uczuć, które na pozór wydają się sprzeczne: pokutę Suchych dni i radość Zielonych Świątek. Otóż dawny Kościół inaczej się na te sprawy zapatrywał; miał on znacznie żywszą świadomość odkupienia, podczas gdy w nas góruje świadomość grzechu. Winę za to ponosi indywidualistyczna pobożność naszych czasów. Powróćmy do starochrześcijańskiej pobożności Kościoła, która się przede wszystkim raduje z wyzwolenia od grzechu. Wzorem jej jest paralityk z dzisiejszej ewangelii: „Poszedł do domu swego, wielbiąc Boga”. Dzisiejsza Msza św. uczy nas tej właśnie starochrześcijańskiej czy raczej prawdziwie chrześcijańskiej postawy.

(a) Piątki Suchych dni zachowują zawsze w liturgii mszalnej pewne cechy pokutne. W dzisiejszy piątej przenosimy się duchem do kościoła Dwunastu Apostołów, który dawnych chrześcijan usposabiał do pokuty. Ewangelia dzisiejsza ukazuje nam obraz, mogący również wzbudzić w nas usposobienie pokutne: gdy rozważamy grzechy, przewiny i zaniedbania, których dopuściliśmy się w ostatnim kwartale pomimo pełni otrzymanych łask i natchnień, wydaje się nam, że jesteśmy podobni do owego paralityka. Ale jeśli chodzi o ufność w miłosierdzie Boże, to powinniśmy być podobni do ludzi, którzy go przez rozerwany dach spuścili na łożu przed oblicze Jezusa. Podczas św. Ofiary i my również otrzymujemy rozgrzeszenie od samego Pana Jezusa: „Odpuszczają ci się grzechy twoje”. Niechże więc piątek Suchych dni będzie dla nas dniem pokuty!

Z drugiej jednak strony będzie to zgodne z duchem Kościoła, jeśli myśli pokutne połączymy z myślą o Duchu Świętym. Wskazuje na to modlitwa po Komunii św. z wtorku Zielonych Świątek, nazywająca Ducha Świętego „odpuszczeniem wszystkich grzechów”. Duch Święty chce z dusz naszych, które mają być Jego przybytkami, usunąć ducha świata, ducha grzechu, słowem ducha złego. „Użycz, prosimy, miłosierny Boże, swemu Kościołowi łaski, aby będąc zjednoczony przez Ducha Świętego, nie był niepokojony żadną wrogą napaścią” (kolekta).

Obmyj, co nieświęte,
Oschłym wlej zachętę,
Ulecz serca ranę!
Nagnij, co jest harde,
Rozgrzej serca twarde,
Prowadź zabłąkane.”

(b) Żywa świadomość odkupienia, czyli świadomość, że przez odkupieńczą ofiarę Chrystusa Pana dostępujemy odpuszczenia wszystkich grzechów, rozbrzmiewa radośnie w tekstach dzisiejszej mszy i w naszych sercach. Rzadko który introit tchnie tak radosnym nastrojem jak dzisiejszy. Zauważmy, że góruje w nim wyraz alleluja: „Niechaj będą napełnione usta mojej chwałą Twoją, alleluja; abym zdołał śpiewać, alleluja; rozradują się wargi moje, gdy śpiewać Ci będę, alleluja, alleluja!” Psalm 70, jeśli go odczytamy w całości, stanowić może nawrót do myśli pokutnych, np. wiersze: „Nie odrzucaj mnie czasu starości; gdy ustanie siła moja, nie opuszczaj mnie … Jak wiele złych ucisków ukazałeś mi, a zwróciwszy się, ożywiłeś mię i z przepaści ziemskich znowu mię wywiodłeś”. Podstawą radości jest Duch Święty, który nam jest dany. Wielbi go lekcja: „I synowie Syjonu, weselcie się i radujcie się w Panu, Bogu waszym, bo wam dał nauczyciela sprawiedliwości i uczyni, że spadnie na was deszcz ranny i późny, jako na początku. I napełnią się gumna zbożem, a prasy opływać będą winem i oliwą …” (Joel 2, 23n).

Tym, to nauczycielem sprawiedliwości, deszczem zapładniającym na obfite żniwo dusz jest Duch Święty, który mieszka w sercach naszych: „O jak dobry i słodki jest duch Twój w nas, Panie!” Teraz jasne są dla nas słowa Pana Jezusa przytoczone w antyfonie na Komunię św.: „Nie zostawię was sierotami; przyjdę znowu do was i będzie się radowało serce wasze”. Do tych właśnie słów da się sprowadzić treść pięknego dzisiejszego formularza mszalnego: Duch Święty jest „Ojcem ubogich”. W sekrecie prosimy, aby złożone przez nas ofiary „strawił” ten boski ogień, którym Duch Święty zapalił serca uczniów Chrystusa.

Sobota Suchych dni w oktawie Zesłania Ducha Świętego
Stacja u św. Piotra
Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego

Obchodzimy dziś wielki dzień dziękczynienia. W duchu starożytnego Kościoła przenosimy się w myśli do bazyliki św. Piotra w Rzymie, przynosząc w ofierze dziesięcinę dziękczynną z ubiegłego kwartału. Dziękujemy zwłaszcza za żniwo duchowe przy zakończeniu czasu wielkanocnego.

(1) Znaczenie dnia. „Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych, alleluja; przez mieszkającego w nas Ducha Świętego, alleluja, alleluja”. Głębokie te słowa św. Pawła (intr., ep., ant. do Bened.) stanowią jak gdyby „Ite, Missa est” oktawy Zielonych Świątek. Liturgia streszcza tu wszystko, co może powiedzieć o Duchu Świętym. „Miłość Boża” – to dziecięctwo Boże, to łaska uświęcająca, to przemienienie i udział w chwalebnym życiu Chrystusowym. Jest to sam rdzeń naszej religii. Zdaniem życia naszego i celem liturgii jest coraz głębsze wrastanie w tę miłość Bożą. „Rozlany”, to ulubiony wyraz liturgii, gdy mówi ona o Duchu Świętym (zob. w dzisiejszym formularzy mszalnym: introit, kolektę, 1 lekcję). Duch Święty jest dawcą łaski dziecięctwa Bożego, wraz zaś z tym darem On sam przychodzi do nas i w nas zamieszkuje. I ta właśnie świadomość, że jesteśmy świątyniami Ducha Świętego, jest wielką naszą pociechą i siłą na nadchodzący okres roku kościelnego; rozbudowanie zaś tej świątyni na nadchodzący okres roku kościelnego; rozbudowanie zaś tej świątyni jest Jego i naszym zadaniem. Z wdzięcznością żegnamy dzisiaj czas wielkanocny, w którym otrzymaliśmy tyle łask; ale żegnamy go nie bez żalu i troski, gdyż przechodzimy teraz w twardą rzeczywistość dnia powszechnego, przystępujemy do zmagań życiowych.

Przeczytaj rozważania do Mszy świętej.

Tekst jest fragmentem pracy Piusa Parcha, zatytułowanej „Rol Liturgiczny” (Poznań 1956, t. 2, str. 348-355).

 

« wróć